Poprzyj akcję!
miŁOŚnicy.pl      
miŁOŚnicy.pl

kim jest ŁOŚ? świat według ŁOSia nasz ŁOŚ Twój ŁOŚ co lubią ŁOSie?   moose design shop

filmy

książki

muzyka

miejsca

 

 

 

Elwood Reid "Białe noce" (Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2002, seria "Salamandra", tłumaczenie Piotr Mielcarek)

Thriller trzymający w napięciu od początku do końca. Rzecz dzieje się na Alasce, główny bohater to cieśla, który porzucił studia i wykuwa swój charakter w ciężkiej pracy na końcu świata. Pewnego razu, gdy decyduje się ruszać dalej, kumpel namawia go na odbicie córki jednego faceta, która zdawało się padła pod urokiem guru Nunna i przystąpiła do czegoś w rodzaju sekty. Docierają do tego odciętego od świata miejsca, ale wyjście stamtąd nie jest takie proste, tym bardziej, ze nie chodzi tam o jakieś sekciarstwo,
tylko o... gorączkę złota.

Czyta się wspaniale, tłumaczenie jest bardzo dobre, chociaż powieść jest mroczna. Wystarczy, że akcja nie dzieje się w dusznym biurowcu, a już lepiej się czyta, tym bardziej, że opisy przyrody są fantastyczne. Każdy, kto zafascynowany "Przystankiem Alaska" chciałby tam od razu wyruszyć i zamieszkać, niech lepiej przeczyta o ciemnych stronach tego dzikiego miejsca.

Co parę stron jest wzmianka o ŁOSIACH, których jest wszędzie pełno, jednak nie występują w tak kolorowych barwach, jak na naszej stronie, ale... to w końcu Alaska, a ŁOSIE uwielbiają Alaskę.

Oto fragment poświęcony naszemu ulubieńcowi:

"Shipley zatrzymał się, by w gęstych zaroślach pokazać mi znikającą jak mgławica piór padrwę. Krzykowi uciekającego ptaka zawtórowały dochodzące z głębi lasu odgłosy przedzierania się między drzewami czegoś dużo większego.
Shipley zamarł, przyglądając się mojej twarzy, by odczytać z niej jakaś reakcję.
- To pewnie ŁOŚ - rzekł.
Skinąłem głową, próbując sobie wyobrazić byka, który węszy w podszyciu, tratuje młode drzewka i depcze krzaki. ŁOSIE to potężne zwierzęta i tych kilka razy, kiedy dochodziło między nami do bliskiego spotkania, wystarczyło, by wzbudzić mój respekt dla ich masy i garbatego kłębu, z którego zwisały niczym parchy płaty mchu i porostów. Krążyły opowieści, o tym, jak ŁOSIE atakowały ludzi, zadeptywały na śmierć niedźwiedzie i jednym kopnięciem zabijały wilki. Lecz z pewnej odległości przypominały spokojne krowy, niezdolne do niczego oprócz przeżuwania trawy i leniwego przechadzania się po mokradłach."

No i jak ich nie kochać?

powrót do: książki

 

do góry

 
 

Księga Gości

napisz do nas

copyright by miŁOŚnicy.pl 2003-2005